Kamila jedzie na leczenie do Monachium!

25 lutego 2016 r.

 

 

Kochani, kiedy zaczynaliśmy zbiórkę drżałam z obawy czy się uda. Najbliżsi dodawali mi otuchy, abym dała sobie pomóc i otworzyła konto zbiórkowe. Mówili „daj szansę Panu Bogu”…. I Udało się!!! Kamilka w przyszłym tygodniu zaczyna protonoterapię w Monachium.
Udało się to dzięki Waszej ogromnej pomocy, otwartemu sercu i hojności. Dziękuję Wam wszystkim, którzy tak chętnie zaangażowaliście się w pomoc:
Pracownikom Uniwersytetu Zielonogórskiego, a szczególnie p. Kanclerz Katarzynie Łasińskiej, która z taką empatią i wielkim sercem odpowiedziała na moją prośbę angażując w pomoc nie tylko pracowników Uniwersytetu, ale i całą swoją rodzinę.
Również studenci wraz z wraz z Radą Studentów Niepełnosprawnych UZ natychmiast przyszli nam z pomocą. Pamiętał o nas też Uniwersytet Wrocławski, Politechnika Poznańska, Łódź, Gdańsk…

Dziękuję uczniom i nauczycielom zielonogórskiej „Jedynki”. Tam odzew pomocy , kiedy tylko przyszłam do p. Dyrektor Ewy Habich w sprawie sposobu nauczania Kamilki był natychmiastowy. Wychowawca Kamy p. Włodarczyk i p. Sicińska to jest energia nie do opanowania. Fala dobra jaka tam się rozlała, jest najlepsza lekcją wychowawczą dla nas wszystkich.
Wiem, że zbiórki na rzecz Kamilki odbywały się też w wielu szkołach zielonogórskich i nie tylko, instytucjach, organizacjach, parafiach oraz w tak wielu miejscach, że aż trudno je wszystkie wymienić z nazwy. Boję się, że kogoś mogłabym pominąć.
Natychmiast z pomocą ruszyła Moja Rodzina i Przyjaciele z rodzinnych Krapkowic i całej Opolszczyzny. Nie zapomnieli skąd pochodzę. Nie raz miałam łzy w oczach, kiedy mówiliście mi o swoich inicjatywach.

Zbiórki odbywały się też w Szwecji, Niemczech, Francji, Rosji i Stanach. Wszędzie tam są ludzie dobrej woli, Rodzina i nasi Przyjaciele, którzy nie zostali obojętni na naszą prośbę.
Pomagało nam wiele osób, które pozostały anonimowe. Lista podziękowań jest długa. Jeśli o kimś zapomniałam lub pominęłam proszę wybaczyć. WSZYSTKIM BARDZO DZIĘKUJĘ.
Teraz pozostaje mi już tylko prosić, abyście trzymali kciuki za Kamę !!!!

No tak a gdzie podziękowania dla Grzegorz Hryniewicz ??? Z tego wrażenia pominęłabym...
Szczególne podziękowania chciałabym złożyć p. Grzegorzu Hryniewiczowi ze Stowarzyszenia „Warto jest pomagać” w Zielonej Górze, który od samego początku podtrzymywał mnie na duchu i mówił, że wierzy w dobro i ludzi bo warto jest pomagać. W chwilach zwątpienia przekazywał mi swoją dobrą energię . Angażował się tak dzielnie w organizowane inicjatywy poświęcając swój czas i energię. Panie Grzesiu DZIĘKUJĘ!!!! WARTO JEST POMAGAĆ!!!!

 

Beata Machnicka, mama Kamili

 

 

 

 

 

Kamila.jpg

 

Przypomnijmy, Kamila jest córką dr Beaty Machnickiej z Katedra Biologii Molekularnej Wydziału Nauk Biologicznych naszego Uniwersytetu.  Skończyła 18 lat, jest uczennicą III klasy liceum i w tym roku zamierzam przystąpić do matury. Jej celem jest studiowanie medycyny, jednak z powodu choroby musi przełożyć marzenia na później. Wszystko zaczęło się od nieznośnego bólu głowy i szyi, na który nie działały leki przeciwbólowe. Bieganina po lekarzach i niezliczone badania wykazały:  nowotwór złośliwy nosogardła z przerzutami do węzłów chłonnych.
Leczenie odbędzie się w Monachium, samo naświetlanie będzie trwało 7 tygodni. Leczenie ze względu na schemat, dojazdy i leki jest ogromnie kosztowne, dlatego mimo uzbieranej kwoty na protonoterapię, potrzebne będą jeszcze pieniądze na kolejne wizyty w Monachium.



Dlatego zachęcamy do przekazania 1 % swojego podatku właśnie na leczenie Kamili:



Wpłaty można dokonywać na konto:

mBank 49114018500000209664001082

Stowarzyszenie Warto jest pomagać.

ul. Bema 7/6

65-035 Zielona Góra

KRS 0000318521 , CEL SZCZEGÓŁOWY: Kamila Machnicka

 

 

 
D&C JARY .:. (C) 2013-2016 Uniwersytet Zielonogórski .:. KONTAKT