Na ratunek Wiedźminowi

24 czerwca 2020 r.

Wiedźmin - widok ogólny.jpg

Wiedźmin po ostatniej wichurze. Po lewej stronie R. Skrobania. Fot. S. Pilichowski

Anomalie pogodowe, które coraz częściej obserwujemy w Polsce, czynią szkody także w przyrodzie. W połowie czerwca br. na skutek wichury dotkliwie ucierpiał Wiedźmin. Blisko 460-letni wiąz szypułkowy, należący do najstarszych i najokazalszych drzew tego gatunku w naszym kraju, rośnie w Komorowie, niewielkiej miejscowości w gminie Gubin, powiat krośnieński, Lubuskie. O ocenę jego kondycji zostali poproszeni eksperci z Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Zielonogórskiego – Radosław Skrobania, kierownik administracyjny BO oraz dr Sebastian Pilichowski.


W swych najlepszych latach Wiedźmin „wyrósł” na ponad 32 m. Miał 3 pnie. Ostatnia wichura była trzecią, która poważnie uszkodziła drzewo. Obecnie Wiedźmin to „niski grubasek” jak mówi o nim dr Sebastian Pilichowski. Korona drzewa znacznie się obniżyła. Odziomek, czyli – dla laików – pień tuż przy ziemi, jest w środku pusty. To normalne zjawisko u starych, dużych drzew. Jednak – jak podkreśla dr S.Pilichowski – ciągłość żywego pierścienia w przekroju pnia nie została przerwana, co daje nadzieję, że wiąz podniesie się po ostatnich przejściach. To nadal jest żywe drzewo, o które należy dbać. Pomnik przyrody. W przeszłości wiązy wielokrotnie „pokazywały”, iż potrafią się odrodzić po takich trudnych przeżyciach. Oczywiście, Wiedźmin nie zbuduje już tak wysokich pni, które miał wcześniej, ale jest ulistniony. Może wypuści gałązki, przypominające w swym kształcie szczotkę od miotły. 


Obecnie najważniejsze jest właściwe prowadzenie drzewa. To codzienne – to dbałość o wiąz i usuwanie opadłych liści z pustego pnia, usuwanie gromadzącej się w nim po opadach wody. Przydałoby się również delikatne drenowanie gleby wokół pnia, by nie zalegała przy nim woda. Może to bowiem doprowadzić do butwienia podstawy drzewa. 


Należy przeprowadzić kompleksowe badania, poczynając od wykluczenia patogenicznych grzybów pasożytujących na drzewie, a na rezonansie magnetycznym Wiedźmina kończąc. Należy również określić ile podpór potrzebuje wiąz i w których miejscach należy je osadzić. Powinien być prowadzony coroczny monitoring – sprawdzenie czy zmienia się struktura drewna w drzewie. Te wszystkie badania generują wcale niemałe koszty. Przy rozpisanym na określone zadania budżecie, gmina może nie dysponować wolnymi środkami finansowymi, by ponieść ciężar tego przyrodniczego przedsięwzięcia. Dlatego R. Skrobania, kierownik Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Zielonogórskiego, skierował pismo do Marszałek Województwa Lubuskiego z prośbą o wsparcie finansowe badań Wiedźmina.

Po ostatniej burzy.jpg

Wiedźmin po ostatniej wichurze. Fot. R. Skrobania

- To jest nasze dziedzictwo przyrodnicze, świadek historii tych ziem – mówi dr S. Pilichowski. W Lubuskiem mamy kilka takich wyjątkowych drzew rosnących w Polsce, opatrzonych przedrostkiem naj

 

Dęby szypułkowe – Chrobry, rosnący w Piotrowicach, leśnictwo Szprotawka, gmina Szprotawa, powiat nowosolski  był uznany za dąb o największej objętości w Polsce. Liczył około 90 m3. Używam czasu przeszłego, ponieważ w 2020 r. po raz pierwszy nie wypuścił liści i został uznany za obumarly. Dąb Napoleon rósł w gminie Zabór, powiat zielonogórski, był najgrubszym dębem w Polsce. Jego obwód wynosił 10,52 m (na wysokości 1,3 m od najwyższego punktu podstawy drzewa. Spłonął 15 listopada 2010 r. podpalony przez wandali.

Na szczęście rosną nadal dwie najgrubsze w Polsce sosny zwyczajne Rzepicha (leśnictwo Nowy Świat) i Waligóra (leśnictwo Klępsk), obie w gminie Sulechów, powiat zielonogórski.

 

Drzewa są żywymi organizmami i trzeba o nie dbać. To nie tylko ozdoby naszych posesji. Należy je rozważnie sadzić na działkach. Niezbyt blisko domu. Z upływem lat one rosną. Nie tylko w górę, nie tylko powiększają swoją objętość, ale rozrasta się także ich system korzeniowy. Może naruszyć fundamenty domu albo tarasu. Przy silnej wichurze spróchniałe drzewo może spaść na budynek. Na co dzień jednak drzewa dają nam cień, co podczas upalnego lata jest bezcenne. Zatrzymują wodę w glebie. Uspakajają, wprawiają nas w dobry nastrój. 

 

Dlatego zapraszamy do jedynego w Lubuskiem rejestrowanego Ogrodu Botanicznego Uniwersytetu Zielonogórskiego, w którym można zobaczyć wiele pięknych i rzadko spotykanych roślin oraz drzew.

 
D&C JARY .:. (C) 2013-2016 Uniwersytet Zielonogórski .:. KONTAKT